niedziela, 4 sierpnia 2019

365 dni muzyki w roku z masowego produktu prosto do uszu

Słuchanie muzyki przestało być dla wielu chwilą relaksu. Jest elementem życia codziennego z użyciem "masówki" i to jej zakup stał się atrakcją. Stoisko ze słuchawkami Unitry przy Molo w Sopocie idealnie wpisało się w ten trend. Jeszcze lepiej robi to Street Sound Labs, który w Internecie oferuje słuchawki na rynek globalny, a zainwestował w sklep na ulicy z najlepszymi tradycjami w Sztokholmie.

  
Unitra bardzo dobrze oszacowała potrzeby rynku. Postawili na ofertę ze słuchawkami. Swoją pozycję na rynku budują na patriotyczną nutkę stosując biało-czerwone opakowania. Wisienką na torcie jest nostalgiczna oferta z zamówioną u azjatyckiego producenta kopią flagowych słuchawek z PRL. Stoisko przy Molo w Sopocie idealnie dopełnienia kojarzenie ich produktów z dobrymi tradycjami. Miejsce kojarzone jest z muzyką. Pojawia się tam ogromna rzesza turystów, którzy szukają nowych trendów. To owocuje po sezonie sprzedażą z półek marketów w całym kraju.



Street Sound stawia także na renomę miejsca i dobrych tradycji. Nie zabrakło tu akcentu pariotycznego: detale dają poczucie klasycznej elegancji i wyjątkowości, czyli szwedzki design w najlepszym wydaniu. Z tym potencjalni klienci mają kojarzyć produkty w ich ofercie. Stosowana jest róznież argumentacja, która ma kojarzyć się z czasami największej popularności sprzętu hi-fi. Na globalny rynek budują swój wizerunek w tradycyjnym stylu sprzedaży hi-fi w Szwecji. Przygotowali pod to obszerny anons w formie leksykonu dla kupujących słuchawki.


 Rozpoczynają anons wprowadzeniem, że "będziesz miał za dużo słuchawek, jeżeli kupisz je sobie na różne okazje". Nie widzą w tym nic złego, ale uważają, że lepiej jest skupić się na znalezieniu pary, która pasuje na każdą okazję. Udzielają w związku z tym 25% zniżki przy zakupie pary ich słuchawek - dla tych, którzy skorzystają z kodu „lato w metrze”. To identyfikator akcji promocyjnej w bezpłatnej gazecie Metro, która adresowana jest lokalnie do czytelników w dużych miastach, ale w Sztokholmie dostępna jest już tylko w Internecie.


 To "lokalne" wydanie jest oczywiście dostępne w całym kraju i wielu Szwedów może skusić się na zakupy w stołecznym sklepie, którego adres kojarzy im się z najwyższym luksusem. Z Internetem nawet w najmniejszej wiosce można bez wychodzenia z domu korzystać z usług ekskluzywnego sklepu w metropolii. W ramach promocji można skorzystać z "praktycznego poradnika" udostępnionego w anonsie i dokonać "słusznego" wyboru.

Jeżeli ktoś jest nieczuły na patriotyczne barwy, czy wzornictwo może przebierać w różnych ofertach sklepów RTV, których nie brakuje w lokalnych centrach handlowych. 

 


Może wybrać markę, która kojarzy się z koncertami. Logo Marshall widać na koncertach, które w niezliczonej ilości można zobaczyć na YouTube. Z takim logo na słuchawkach można poczuć więź z najlepszymi muzykami świata.


Wprawdzie ci muzycy grają tylko na gitarach elektrycznych, a docenili wzmacniacze oraz głośniki estradowe, które zaoferował im James Charles Marshall, ale kto przy zakupie słuchawek przejmuje się takimi "niuansami".


W sklepach jest także przenośne urządzenie z takim logo i sugestywnym wzornictwem. Chociaż zajmuje niewiele miejsca, to jest wystarczająco duże, żeby nie trzeba było go nawet oglądać, by skojarzenie działało.


Logo JBL nie widać na filmikach z koncertów, ale wtajemniczeni widzą, że to ikona w świecie muzyki. James Bullough Lansing udźwiękowił pierwszy film w historii kina. Na głośnikach z jego inicjałami najlepsi muzycy świata często po raz pierwszy usłyszeli swoje nagrania w studio, nim stały się super hitami. Teraz pod egidą Samsunga pojawił się wysyp finezyjnych słuchawek z takim logo.

 

Wtajemniczonych było widocznie zbyt mało i ich krąg ma powiększyć gigantyczna reklama bezprzewodowej oferty tej marki. A może ma to tylko przytłumić niekorzystne skojarzenia z brzęczącymi głośniczkami w laptopach, gdzie za symboliczną opłatą umieszczane było logo JBL?

 
Samsung może potrzebować logo JBL, by zaoferować słuchawki w lepszej klasie jakości. Wiele japońskich firm kupowało nazwy amerykańskie, by oferować sprzęt lepszej klasy. Matsushita zastosowała w tym celu podział na Technics i Panasonic.



Powodem dziwnej logiki marketingowej Samsunga może być, że w pakiecie z JBL kupili także AKG. Ta transakcja została dobrze odnotowana ze źródła (The Verge, Harman) i można o niej przeczytać:

Samsung zdecydował się na zakup przede wszystkim dlatego, że Amerykanie rozwijają samochodowe systemy informacyjno-rozrywkowe (tzw. infotainment), o których jakości najlepiej świadczą zawarte ostatnio poważne kontrakty z Fiat Chrysler oraz General Motors.

Samochody dzisiaj to już nie tylko silnik, kierownica, fotele i karoseria. Dziś nie mniej ważne są wyświetlacze, procesory i oprogramowanie – krótko mówiąc: rozwiązania technologiczne zwiększające komfort kierowcy podczas jazdy (niekoniecznie związany z samym podróżowaniem). Dzięki nowemu nabytkowi, Samsung będzie w stanie to wszystko zaoferować. Wygląda więc na to, że było to dobrze wydane 8 miliardów dolarów.

W biografiach wielu znanych muzyków można przeczytać, że grali do kotleta.

 


Czemu do hamburgera brakuje eleganckiej oferty w zakresie słuchania muzyki? McDonalds to globalna sieć sprzedaży z kilkudziesięcioma tysiącami barów szybkiej obsługi w ponad 100 krajach. Czemu nie mają słuchawek ma minuty? Takie oferty są przecież z hulajnogami, czy samochodami.


Muzyka stała się dla wielu niezbędna do życia i jest błyskawicznie dostarczana w każdej ilości ze Spotify itd. Operator sieci komórkowej oferuje to nawet za darmo przez 3 miesiące. Czemu po słuchawki trzeba jeździć aż do jakiegoś centrum handlowego lub kupować w Internecie i czekać na dostawę?


A w pizzeriach? Są ich miliony na całym świecie i nie czeka się długo na dostawę. Czemu nie ma tam słuchawek z kabelkiem, który można "nawijać, jak makaron na uszy"? Czy absolwenci marketingu i zarządzania starzeją się w korporacjach?

Personalizowane słuchawki polskiej firmy


Nie jest to produkt ze zleconym w Chinach opakowaniem, czy dodanym elementem ozdobnym. To optymalne dostosowanie wybranych podzespołów, które są dostępne na globalnym rynku Podobne założenie ma PC na potrzeby muzyki. PC jest dla chwili relaksu z muzyką w domu. Natomiast to drugie jest dla tych intensywnie słuchających i o tej ofercie można przeczytać:


Custom Art wychodzi z dokładnie odwrotnego założenia, niż Apple. Zamiast wmawiać światu, że jeden rozmiar wystarczy, firma oferuje wykonanie słuchawek idealnie dopasowanych do ucha.

Tekst i wideo o tym pomyśle na biznes opublikowała Wirtualna Polska.

Podsumowanie


Niektórzy cieszą się muzyką z głośniczka telefonu, ale słuchawki umożliwiają bardziej wiarygodne odtwarzanie muzyki i jakość tego wyznacza to, w jakim są przedziale cenowym. Produkowane są masowo, a ich wygląd lub funkcjonalność można dowolnie dopasować do smaku grupy potencjalnych odbiorców.

Szukającym chwili pełnego relaksu z muzyką to nie wystarcza. Tak samo, jak smakoszom nie wystarczy oferta fast food. Rozwiązaniem jest PC w zestawie hi-fi z głośnikami, ale w odróżnieniu od sprzętu RTV jakość nie jest tu wyznaczana przedziałem cenowym. Przydaje się tu podobnie jak u graczy szersza wiedza, bo muzyka to nie aplikacja biurowa

Aktywne monitory studyjne z bass reflex w niskiej cenie

AIMP jest programem bezpłatnym, który z ustawieniem WASPI 192 kHz/32 bit pozwala z wysoka jakością odtwarzać muzykę z zaspisu cyfroweg...