Audio z winylowego rowka w ofercie RTV i dla DJ


Impreza wystawiennicza w Warszawie przyciąga tłumy zainteresowanych ofertami rynku RTV. Piotr Grabiec w jednym z serwisów internetowych opublikował relację, którą zatytułował  "Technics ma gramofon czwartej generacji. Wzbudza ogromne zainteresowanie na Audio Video Show".  Wiele wskazuje, że nie do końca rozumie zagadnienie. Można w jego tekście przeczytać m.in.: Firma podaje, że Technics SL-1200GR2 należy do pierwszych przedstawicieli nowej generacji urządzeń i nie ma co martwić się efektem zębatkowania. W pozbyciu się go pomaga opracowany na nowo jednowirnikowy, płaski bezrdzeniowy silnik napędu talerza. Złącza też są wysokiej jakości: to terminale phono do kabli odpinanych, a w środku mamy metalową konstrukcję ekranującą. Temat związany z tą ofertą został już wcześniej poruszony we wpisie pt 2023 w historii kultowego Technics SL 1200.

Obrazek
Został tam poruszony temat legendarnego napędu bezpośredniego, który oferuje Technics, ale przy okazji wspomniana została jeszcze amerykańska wkładka Stanton, której producent w ostatnich latach opiera się na ofercie dla DJ. Mają w ofercie wkładki typu Concorde, które wyglądają na kopię z oferty Ortofon. Nie można wykluczyć, że zamawiane są w Danii u Ortofon, by sprzedawać je na amerykańskim rynku z kultowa tam marką. Więcej wskazuje jednak, że mogą być produkowane w Chinach. Najbardziej świadczy o tym zmiana logo w tym produkcie, z jakąś chyba jeszcze większą ambicją na globalny rynek, gdzie stare logo nie jest równie silnie rozpoznawalne jak w USA. W nowym widać nawiązanie do logo Ortofon, ale insynuujące w podświadomości potencjalnego odbiorcy dynamikę bezpośredniego napędu japońskiego producenta sprzętu RTV i dla DJ.

 

Widoczny na zdjęciu powyżej gramofon ma tradycyjne logo Stanton i ma być kojarzony z legendarny SL1200, chociaż zastosowano proste ramię. Zamocowania tego ramienia ma jednak sugerować możliwości oryginału, o których rzadko wiedzą użytkownicy, bo jest to im niepotrzebne. Rodzą się przez to różne teorie. W polskojęzycznym serwisie Audio niepodpisany autor twierdzi: Odmianą popularnych ramion prostych są krótkie konstrukcje z zerowym kątem offsetowym (główka ustawiona jest równolegle do rurki ramienia). To rozwiązania z rynku DJ, specyficzne ustawienie igły ułatwia tzw. "skreczowanie". Wygląda to na nadinterpretacją marketingowego opisu ramienia typu S w Technics SL 1200 i jego korzystnej dla scratch konstrukcji, co jest prawdą, bo można je optymalnie ustawić, by przy tym nie dewastować nagrania w rowku płyty winylowej.



Tradycje marki Stanton są znacznie bardziej imponujące. Na zdjęciu widać gramofon Thorens z napędem paskowym i elastycznym zawieszeniem, gdzie zamontowane jest ramię typu S i nie jest to definitywnie narzędzie pracy dla DJ. W tym legendarnym ramieniu SME III zamontowana została wkładka Stanton ze szczoteczką, która czyści rowek płyty winylowej i jednocześnie wspomaga prowadzenie ramienia gramofonowego. Odciąża w ten sposób zawieszenie igły, by ta mogła jeszcze precyzyjniej wydobywać informację z winylowego rowka. Takie szczoteczki miały wkładki z bardzo precyzyjnym szlifem diamentu.
 
 
Stanton 881S ze szlifem Sterohedron 8x71um zapewniał pasmo przenoszenia 10 Hz - 50 kHz i separację kanałów 35 dB. Tą drugą wartość zapewniały rozwiązania z cewkami u tego producenta, pierwszą  głównie szlif diamentu, który zrodził się na potrzeby kwadrofonii CD-4, czyli Discrete Four Channel Disc System, który opracowano w Japan Victror Company.
 
 
Stanton wywodzi się z Pickering i w złotej erze hi-fi oferowano wkładki z 2 markami. Różniły się formą plastiku, w którym montowana była igła i wyglądem szczoteczki. W Stanton jej obciążenie miało formę kulki, a w Pickiering walca.
 

Szczoteczkę oferował również amerykański Shure, gdzie to rozwiązanie było chyba najlepsze i bardziej już dostosowane do wymogów lżejszych ramion gramofonowych.

Obrazek
Dużym zaskoczeniem dla wielu osób jest, że kojarzona powszechnie ze sprzętem dla DJ wkładka typu Concord powstała dla moving coli. Taka absolutnie nie pasuje dla DJ, bo nie można w niej samemu wymienić igły. Pierwsza była wkładka MC 200, gdzie diament ma szlif File Line, którego profil jest bardzo zbliżony do tego w igle grawerującej. DJ mógłby więc szybko zmienić z Fine Line zawartość rowka płyty winylowej. Wkładka dla DJ z najbardziej prostym szlifem stożkowym, który jest konieczny dla scratch pojawiła się później.

Obrazek
 
Ze szlifem Fine Line powstała również specjalna wersja wkładki moving magnet w ramieniu SME III. Mogła być protoplastą Ortofon Concorde ze standardowym montowaniem w ramieniu typu S. Do tej unikalnej konstrukcji można bez problemu nadal kupić igłę. Jest nawet sklepie internetowych dla DJ i podane jest tam: Zapasowa końcówka dla modeli: Super OM 30, OM 30, OMP 30, OMB 30, LM 30, 30 Concorde, SME 30H LM30H, TM 30h. Wpisz końcówkę Nude Fine Line. Jest to możliwe, bo Ortofon oferuje bardzo uniwersalne rozwiązanie z igłami.

Ilustracje powyżej pokazują (a) położenie igły grawerującej w rowku, który jest dzięki temu powstaje. Powierzchnia kontaktu ze ścianką rowka jest znacznie mniejsza przy odtwarzaniu. Najmniejsza jest ze szlifem stożkowym (b). Większa jest, gdy szlif ma profil eliptyczny (c). Zwiększa się dodatkowo z np oferowanym przez Ortofon szlifem Fin Line (d), czy też Stereohedon od Stanton i Pickering

 
Ortofon oferował Nude Fine Line także dla wkładki z montażem dla standardu, który Technics zastosował w ofercie z ramieniem tangencjalnym i możliwością "pionowego" powieszenia gramofonu na ścianie. Technics z powodzeniem stosował także te wkładki TP4 w swoich gramofonach z radialnym ramieniem o prostym profilu. Nie ma nawet problemu, by korzystać z nich z ramionami o profilu S lub J, bo jest przejściówka dla najbardziej tradycyjnego mocowania z 2 śrubkami.
  
Gramofon powieszony pionowo na ścianie wydaje się być gadżetem, ale były to zaawansowane konstrukcje, jak np SL 10 . Oferowano go nawet Ortofon TCM 200 z moving coil. Istnie opinia, że Technis proponował wyjątkowo niedopracowane ramię tangencjalne. Powodem tego jest właśnie TSM200, która wymaga dodatkowego wzmocnienia sygnału. Z wkładką Ortofon TM 30 H niedoskonałości mechanizmu tangencjalnego ramienia nie były słyszalne w równym stopniu. Problem teoretycznie mogło wyeliminować zastosowanie amerykańskiej wkładki od PickieringStanton lub Shure, ale takich nie było dla TP4.


We wkładkach moving coli nie można samemu wymienić igły, ale w przypadki TMC 200 nie jest to problem. Wymiana całej wkładki jest bardzo prosta i nie trzeba ponownie jej precyzyjnie ustawiać w ramieniu. Ortofon zaoferował jednak również Fine Linemoving magnet w TM 30 H, gdzie wymiana igły jest niższym kosztem. W czasach gdy gramofon był głównym źródłem muzyki podczas imprez domowych igły ulegały często zniszczeniu.Igłę ze szlifem Fine Line można bez problemu używać z tańszymi wkładkami Ortofon dla TP4, a także z różnymi odmianami dla bezpośredniego montażu z najbardziej powszechnym standardem montażu pół cala.

Ramie gramofonowe może być bardzo złożonym tematem. Na zdjęciu widać długie ramie, które jest proste i lekkie, a także tangencjalne.

Dynavector w produkowanym nadal 507 mk II zaoferował najkrótsze ramię z najniższą efektywną masą. Oferował do tego wkładką z najkrótszą igłą, która była z rubinu.
Szkic powyżej pokazuje, że jak zaawansowaną konstrukcją jest Dynavector 507. Natomiast wspomniany wcześniej SME  we współpracy Ortofon wybrał inną drogę, by zredukować efektywna masę ramienia. Zaoferowali przez to jedynie moving magnet, chociaż rozwiązanie z moving coli jest bardziej prestiżowe.
 

 
Optymalnie warto także dobrać igłę dla różnego typu płyt, gdzie w rowku wytłoczono analogowy zapis nagrań z muzyką. Ortofon ma stosowną ofertę do tego. Temat jest szerzej poruszony pt  Odtwarzacz winylu i szalaku dla cyfrowego zapis. Zredagowany został w oparciu o praktyczne możliwości w ofertach duńskiego i niemieckiego producenta, którzy maja pozycję światowych liderów. Thorens z SME jest tu również ciekawą alternatywą, ale ich cena nie jest w pełni motywowana, by tylko zgrać nagrania z  winylu.

 

Komentarze